Wyluzuj się

Siema, luzaku, odpasiony na popcornie
Wybrałeś już siebie, znaczy swoją kolę
Przestało cię kręcić życie od tygodnia
Piszesz do gazety odlotowej, na maks modnej
Masz już odpowiedź, za mało w tobie luzu
Musisz wierzyć w siebie, kupić nową bluzę
A za rogiem diluś wysuwa prosty wniosek
Chcesz mieć wyniki – przypudruj sobie nosek
Ale po tym jestem chrupek, ekstremalnie dziki
Choć nie mam na nintendo, mam kłopoty z trądzikiem
Muszę więcej patrzeć, bo musi być w reklamie
Łatwy, szybki, luzacki sposób na nie

Wyluzuj się, bądź na fali
wyluzuj się, niech wszystko cię wali
wyluzuj się – trendy są takie
wyluzuj się – bądź super – luzakiem

Nawijka jest spoko, jestem ze stolicy
Nie opędzisz się koleś od sexi – samicy
Tak odlotowo się do mnie uśmiecha
Lecz nie wiem, czy z moim zagra jej PH
Coś nie tak klient, nawala mi głowa
Za mało czadu, jestem chyba tobą
Jaki pryszcz? no dobra, o tutaj miałem
Posmarowałem i zapomniałem

Cococo!!! To są snaki chłopaki
Czaderskie auta, czapeczki, chodaki
Łap rap dezodoro, technolaseczki
Wspaniałe nogi, bajeczne tyłeczki
Stuknęło dwanaście, a jeszcze nie współżyłem
Na trzynastce u kumpla poleciałem w ślinę
Ale to się nie liczy, więc ja się też nie liczę
No i jak ma być cooool, co o tym sądzicie

Oddawaj, to moje, odpal batona
Padam z głodu, o raju, to ona
Tak stary, ta to da ci spida
Fullbody silikon, ale przecież żywa
A co z syfami, co znów mam na gębie
Co z próchnicą, a zarazki są wszędzie
Beverly hills baby, czy to jest Pamela
Wymiękam, ta pizza, luz, strzelam