Gangsta

Rzucam gównem w drzwi waszej chaty
Killer is back, czekają was baty
Hej, wy chuje, kto was pożałuje,
Madera fakera power każdy odczuje
Tajfun zniszczenia dziś w moim zasięgu
Cwele, menele, z chorego wylęgu
Jestem gangsta raper, a w getcie mówią mi
Emsikulbifakinnigerajsszit

Dla mnie jesteś sietu, nie masz nawet gana,
Chuja wiesz o rapie, nie byłeś w stanach
Ja tam byłem kimś, w south central L.A
Odtąd jestem czarny, no przyjrzyj mi się
Teraz rządzę tu, tu mam swój gang
P.O.kill dżej – taką ksywę teraz mam
Wydupiaj bambusie, to jest mój teren
Sram na ciebie z góry, na japę ci leję

Hej,bum, bum, m.c.kid mother fucker
Tak wygląda o.g. – pierdolony gangsta raper!!

Cielęcinki szaleją za mym fiutem
Ale ja jestem twardy, trzymam je pod butem
Po każdym koncercie mym świdrem przewiercę
Niejedną, aż zbledną, chcą więcej i więcej

W tym też jestem lepszy, ja więcej dup miałem
Na masce pontiaka czarne dziwki mi dawały
Swe wdzięki od ręki nawet za dolca
Spragnione prawdziwego gangsta – bolca

A policja – szczam na policję
I’m cop killer, mam takie ambicje
Wyciągam gana, jak się wkurwię to groza
Boją się mnie wszystkie ciule w radiowozach

Dupisz alajny, widziałem jak spieprzałeś
Przed panem dzielnicowym, co poskarżył twojej mamie
Że chodzisz po nocach, nie dajesz ludziom spać
Fucking killer to ja, mnie się trzeba bać

To na moje życie ciągle robią zamachy
Świszczą kule, zabijają granaty
Nie mogę wsiąść spokojnie nawet do malucha
Obok na siedzeniu zawsze bomba wybucha

Ale ja na osiedlu miałem pierwszy gnata
Dostałem na trzynastkę od starszego brata
Gdy nadejdzie dzień sądu kupię se cadillaca
Zrobię drajwbaja i pomszczę Tupaka

Nadchodzi M.C.BEŁKOT, król rapu polskiego
To prawdziwy gangsta, popatrz na niego

Mieszkam w bloku, nie mam kurwa widoku
Jestem w szoku, ktoś mnie dupi na boku
Świat jest okrutny, jestem smutny, chuj

Won z tą komercją, wszawa gwiazdo
Dałeś dupy firmie, jeździsz chuju mazdą
Nawet w radiu cię grają w obiadowej porze
A nasza muzyka zaistnieć nie może
Bo my! jesteśmy prawdziwymi gangsterami
Syfami na ryju, w kroku wrzodami
Matkojebcami, odrzuconymi, znienawidzonymi
Odpadami, przekurwiście toksycznymi
Chujami, mujami, dzikimi wężami
Naszą muzyką rozjebiemy wam życie
A jak zdam do gimnazjum to kurwa zobaczycie!!!

Hej,bum, bum, m.c.kid mother fucker
Tak wygląda o.g. – pierdolony gangsta raper!!